Na Wielkanoc
Płyną już po niebie
bielutkie baranki,
maluję dla bliskich
wesołe pisanki.
To na Wielkanoc, to na Wielkanoc,
najradośniejsze ze wszystkich świąt,
stroiki robię, baziami zdobię
i gałązkami cały dom.
Mama smakołyki
różne wyczaruje,
ja koszyczek do święcenia
sobie przygotuję.
To na Wielkanoc, to na Wielkanoc,
najradośniejsze ze wszystkich świąt,
święconką pachnie i ciastami,
gości znów będzie pełen dom.
autor: Małgorzata Wiśniewska-Koszela
Pisanka
autor: Dorota Rozwens
Toczyła się drogą wesoła pisanka.
Uciekła z koszyczka sobotniego ranka.
Zobaczył ją zając za krzakiem schowany:
– Dokąd się wybierasz?
– Chcę wracać do mamy!
– Kto jest twoją mamą, pasiasty cudaku?
– To kura Pstrokatka od państwa Nowaków.
Po cichu uciekłam dziś ze święconki,
gdy Ania odkryła serwetkę z koronki.
Tak dzielna pisanka długo się toczyła,
aż wreszcie wieczorem do domu trafiła.
– Dziecko moje drogie! – gdakała Pstrokatka.
Chociaż była w paski, poznała ją matka.
Kwoka swoje jajko czule ogrzewała
i z matczyną troską paski oglądała.
– Tylko czy na pewno wszystko jest w porządku?
Ludzie nie zdążyli wsadzić cię do wrzątku?…
Rano z tej pisanki wykluł się kurczaczek,
zrzucił ze skorupką pasiasty kubraczek.
Teraz żółty kurczak siedzący na stole,
także Wielkanocy pięknym jest symbolem.
Święconka
autor: Dorota Rozwens
Wracam z mamą dziś z kościoła
i koszyczek dumnie niosę,
bo w koszyku ze święconką
same smakołyki – proszę!
Jest tu:
baranek cały z cukru,
babka, co lepi się od lukru,
biała kiełbasa, z masełkiem dzbanek,
sól, kromka chleba i pięć pisanek.
Są tutaj także kurczaczki z waty,
czekoladowy zając od taty.
Do dekoracji borówki, bazie –
są pod serwetką skryte na razie.
Co ze święconką w domu się stanie?
Zjemy ze smakiem ją na śniadanie.
Brak komentarzy